Całe życie na uboczu.
Starając się żeby innym było dobrze
Pogrążyłam się.
Upadłam.
Nisko.
Juz nawet nie mam ochoty z nikim o niczym rozmawiać. Wole się ograniczać do tego co musze albo co wypada. Moje problemy to moje problemy. Po co ludziom głowę zawracać jak i tak nie wiedzą jak pomóc. Albo nie chcą tak naprawdę. Cóż. Nigdy nikomu tu tak szczerze nie zależało żebym to ja była szczęśliwa zamiast uszcxesliwiala wszystkich dookoła. Ludzie to szmaty.
Jutro wf, musze poczekać
Musze być cierpliwa..
A potem.
Głębiej?
CHALLENGE ACCEPTED!
Nic mi nie daje tak naprawdę radości. Tylko to. Nie mogę się doczekać.
<3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz