poniedziałek, 8 września 2014

Keep waiting. The end of glory is coming.


 "Jam częścią tej siły,
która wiecznie zła pragnąc
 wiecznie czyni dobro.”
~ Goethe, Faust.



Ciemno, wszystko jedno




Załamywać się tak bardzo, bo tak. Wylewać łzy, niczym żywy wodospad, bo tak. Chcieć umrzeć, bo tak  (czemu nie?).


Tak ciężko się zrobiło,  tak pusto.  Jak bardzo trzeba się stoczyć, by prosić tego na górze o śmierć? Uzasadnianie prośby tym, że tak naprawdę już nic nie pozostało też nie wygląda na to, aby człowiek który tego pragnie był zdrowy, albo po prostu całkowicie normalne. Skoro nie można przeżyć życia od nowa, to po co żyć? Oj ile bym zmieniła,  byłabym zupełnie innym człowiekiem.  Szczerze mówiąc nigdy nie wyobrażałam sobie siebie w przyszłości.  Zawsze czułam, że szybko umrę. Tak myślę do teraz.

Chcieć kresu życia by zobaczyć, jak ludzie może zaczynają sobie zdawać ze znaczenia takiej istoty. Kogoś, kto zawsze był, albo pragnął być. Bycie zbyt dobrym boli, fchuj.

Teraz już nie pragnie, teraz wszystko jest zbyt trudne. By być (szczęśliwym).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz